Galopem, Pegazie, galopem

Ostrogą! Pegaza, ostrogą! Grzmot burzy i tętent muzyką! Tak porwę Pegazem mą Drogą! I dalej! Galopem! Do Nikąd! Przenigdy za dużo pięknego bo prozy już skończył się czas Ostrogą Pegaza Twojego I niech nie ucieka już w las Niech wena już nigdy nie znika Ta wena co tak już od rana Poezja to także muzyka Muzyka słowami pisana

T