Omar V. Garrison

TANTRYCZNY RYTUAŁ MATHUNY

Odrzucenie przez tantrę ascetyzmu i kapłańskiej hierarchii braminów oraz systemu kastowego narażało tantrę, szczególnie w Indiach, na bezustanne ataki konserwatywnych przywódców religijnych. Wykorzystując szeroko rozpowszechnione w Indiach, negatywne nastawienie do jedzenia mięsa, picia alkoholu i swobody seksualnej, przeciwnicy tantrycznych rytuałów koncentrowali swój atak właśnie na tych trzech tattwach. Między innymi z powodu tych ciągłych oskarżeń, w końcu w tantrze rozwinęły się trzy różne teorie i praktyki. Uważa się, że odpowiadają one trzem wedyjskim właściwościom każdej egzystencji — sattwie, radżasowi i tamasowi1.

I tak, szkoły, które umiejscawiają się na najwyższym, sattwicznym poziomie, używają w swoich śaktyjskich rytuałach symboli zamiast rzeczywistych przedmiotów. Tak zwane Pięć „M”, czyli Pięć Prawdziwych Rzeczy, nie jest traktowanych dosłownie.

W tym wypadku wino (madya) staje się jedynie pojęciem reprezentującym „upajającą wiedzę Boga”. Mięso (mamśa) faktycznie oznacza język (ma) używany do właściwej mowy (amśa). Ryba symbolizuje dwa życiowe prądy płynące w kanałach ida i pingala znajdujących się po obydwu stronach kręgosłupa. Kiedy święte pisma mówią o seksualnym zjednoczeniu (maithuna), odnosi się ono do medytacji nad pierwotnym aktem stworzenia. I tak, w niektórych tekstach zastąpiono słowo maithuna (stosunek sek-sualny) słowem samhita (zjednoczenie), aby wskazać na jedność z brahmanem2.

Ci, którzy praktykują drugą, radżasową sadhanę3, używają materialnych substytutów pięciu prawdziwych rzeczy. Zamiast wina piją sok kokosowy. Imbir zastępuje mięso. Rzodkiewkę lub roślinę zwaną panipala używa się zamiast ryby. Dwa kwiaty, jeden reprezentujący fallus a drugi joni, stanowią substytuty maithuny, prawdziwego seksualnego zjednoczenia.

Szkoły Kaula nalegają oczywiście na dosłowną interpretację tekstów. Twierdzą, że sadhana przy użyciu symboli lub substytutów jest bezowocna. Zwracają uwagę na to, iż główną zasadą tantry nie jest zamykanie zmysłów, lecz ujarzmienie ich poprzez doświadczenia.

Uważają, że sattwiczne i radżasowe techniki były odpowiednie dla wcześniejszych, doskonalszych epok, ale w obecnych czasach wcale nie są praktyczne. Podkreślają podstawową różnicę pomiędzy tantrą a jogą i ascetyzmem. Ścieżka tantry polega na ekstremalnym rozwoju uczuć, a nie na stopniowym wyłączaniu zmysłów. Jak mówi Guhy-a-samaj Tantra, „Doskonałość da się łatwo osiągnąć satysfakcjonując wszystkie pożądania”. Lecz zawsze tantryczny uczeń jest przestrzegany przed licznymi niebezpieczeństwami czyhającymi na niego na tej ścieżce, która jest tak ryzykowna jak oswojenie jadowitego węża. Nie można wstąpić na ścieżkę śaktyzmu bez odpowiednich przygotowań i wskazówek guru.

Większość wschodnich guru troskliwie wybiera swoim uczniom partnerki — mudry do tajemnego rytuału maithuny. Partnerka powinna posiadać pewne określone właściwości, które jak się uważa, są niezbędne do odniesienia sukcesu w tej sadhanie.

Spełnienie pewnych warunków przez partnerkę jest istotne, ponieważ tantrycy uważają, że podczas maithuny, czyli rytualnego zjednoczenia seksualnego, partnerzy stają się boską parą. Poprzez śakti przepływa kosmiczna, twórcza energia wszechświata. Mudra nie jest już wtedy zwykłą kobietą, ale samą Paraśakti, a w mężczyznę wciela się Siwa.

Kiedy następuje mistyczne zjednoczenie Siwy i Śakti, sadhaka wypija nektar somy4 i w ten sposób zdobywa moce Śakti ciemnego księżyca.

Tajemny rytuał maithuny jest przedstawiony poniżej w specjalnej formie, przeznaczonej dla ludzi Zachodu. Zaadaptował go tantryczny guru z Bengalu, który oprócz objaśniania Śastr z powodzeniem prowadzi praktykę adwokacką w Kalkucie. Aby utrzymać jego anonimowość, nazwiemy go Panditem Ramkishore Chatterjee, chociaż nie jest to jego prawdziwe nazwisko.

Dwie pierwsze uwagi związane z wykonaniem tego rytuału dotyczą czasu i przestrzeni. Preferowanym czasem jest okres od 7 wieczorem do północy, chociaż rytuał można również wykonywać o każdej innej porze. Surowa hinduistyczna tradycja wyznacza tylko jeden dzień w miesiącu, w którym dozwolone jest odbywanie tego rytualnego stosunku. Jest to piąty dzień od zakończenia okresu menstruacyjnego śakti. Cały rytuał powinien być przeprowadzony przy przyćmionym świetle, nigdy jednak w całkowitej ciemności. Najlepszym rodzajem oświetlenia jest takie, które daje głęboki fiolet. W momencie wykonywania samej maithuny lampa powinna być tak umieszczona, aby jej promienie padały bezpośrednio na region muladhary śakti. Pokój do przeprowadzenia sadhany powinien być czysty, wysprzątany i dobrze przewietrzony. Temperatura musi być taka, aby partnerzy przez większą część rytuału mogli swobodnie pozostawać nago.

Wazon barwnych kwiatów — szczególnie bukiet szkarłatnych hibiskusów albo czerwonych róż — dodaje uroczystego nastroju, ale nie jest absolutnie konieczny do rytuału.

Kula-drawja (przedmioty używane w sadhanie) zostają przyniesione do pokoju przed rozpoczęciem rytuału i zostają zabrane stamtąd zaraz po jego zakończeniu.

Tymi przedmiotami są: srebrna taca lub porcelanowy talerz, na którym kładzie się małe porcje świeżo ugotowanego mięsa, rybę, ciasteczka lub ugotowany ryż oraz kilka ziaren kardamonu.

Dwie szklanki i dzbanek z wodą do picia, z dodanymi do niej kilkoma kroplami olejku różanego. Karafka z dowolnym rodzajem wina — słodkim lub wytrawnym. (Zamiast wina zachodni uczniowie mogą pić brandy, whisky lub likier, Jednak powinny być one używane w umiarkowanych ilościach.) Dwa kieliszki lub małe kubki, dwie świece w świecznikach, Esencja zapachowa, piżmo (musk) lub paczuli.

Każdy z tych przedmiotów używanych odświętnie posiada dla sadhaki symboliczne znaczenie. Według Śastry wraz z maithuną reprezentują one cały wszechświat (dżagat-brahmanda). Wino, jak powiada Mahanirwana Tantra, reprezentuje żywioł ognia. Oznacza prakriti, czyli twórczą kosmiczną energię, która przynosi radość człowiekowi i rozprasza jego smutki.

Psychologowie od dawna byli świadomi efektu działania umiarkowanej ilości wina jako środka otwierającego drzwi do nieświadomego umysłu. William James w swoich „Varieties of Religious Experience" („Rodzajach religijnego doświadczenia”) zauważa: Władza alkokolu nad ludzkością wynika z jego mocy pobudzania w ludzkiej naturze mistycznych zdolności, zwykle roztartych na proch przez zimne fakty i suchy krytycyzm godziny trzeźwości… Przeprowadza on z chłodnej powierzchni rzeczy do ich promieniującego wnętrza… Przez jedną chwilę jednoczy z prawdą.

Ale tak samo jak tantryczne pisma, ostrzega on przed nadużywaniem alkoholu.

Mięso, druga tattwa, powodująca rozwój ciała i umysłu, oznacza element powietrza. Reprezentuje również życie zwierzęce na Ziemi.

Ryba, symbolicznie odnosząca się do żywiołu wody, reprezentuje rozrodcze moce ciała, a także przepływ prany poprzez trzy główne nadi. Wraz z nią sadhaka identyfikuje się z wodnymi formami życia.

Suszone ziarno jednoczy praktykującego z wszelkim życiem roślinnym, a poprzez nie z energiami ziemi występującymi w glebie, będącymi pożywieniem dla wszystkiego, co żyje. Ziarno symbolizuje element ziemi.

Nasiona kardamonu pokazują podwójną strukturę fizycznego bytu, spowitego w powłokę mai, czyli zasłony.

W końcu piąta tattwa, seksualne zjednoczenie, to eter, podłoże świata zjawiskowego — samo źródło widzialnego świata.

Tak więc, jeśli para odbywająca maithunę wytrwa we własnych objęciach, poznaje najwyższą błogość, jaka przenika proces stwarzania. Nawet nietantryczne święte pisma Indii zwracają uwagę na sakramentalną naturę tego aktu. Stąd w sławnej Upaniszadzie Brihad-aranyaka pojawia się następujący fragment, którzy ignoranci nie znający jego głębszego znaczenia nazywali obscenicznym:

„Jej dolna część ciała jest ołtarzem ofiarnym, jej włosy to ofiarna trawa, jej skóra to wytłaczarka do somy. Wargi sromowe są ogniem płonącym w środku. Tak wielki jak świat składającego ofiarę Wadżrapej, jest świat tego, który posiadłszy mądrość praktykuje stosunek seksualny, zwraca on ku sobie dobre czyny kobiety. Lecz ten, kto pozbawiony wiedzy odbywa stosunek, swoje dobre czyny oddaje kobietom”.

Bezpośrednio przed sadhaną oboje praktykujący powinni wykąpać się dokładnie, od stóp do czubka głowy. Oprócz aspektu estetycznego kąpiel stanowi wymóg tantrycznej praktyki, potrzebny do umożliwienia swobodnego przepływu bioelektrycznych prądów pomiędzy parą podczas cielesnego kontaktu, odbywającego się na zakończenie sadhany. Eksperymenty wykazały, że prądy te wykazują największą intensywność w rejonie genitaliów.

Po wyjściu z kąpieli śakti skrapia się swoimi ulubionymi perfumami (więcej niż zwykle), mogą to być jedne z lepszych francuskich perfum, zawierające piżmo (musk).

Później przebiera się w peniuar z jedwabiu, nylonu albo innego cienkiego materiału. Ortodoksyjna tantra utrzymuje, że powinien on być czerwony lub zbliżony do koloru hibiskusa, chińskiej róży, będącej symbolicznym kwiatem tantryzmu. Sadhaka nosi szlafrok albo luźne ubranie z jedwabiu lub płótna, albo innego materiału, pod warunkiem, że się on nie elektryzuje. Kolor i wzór mogą być dowolne.

Zwykle najpierw siśja (uczeń) sam wchodzi do pokoju i woła swoją mudrę dopiero, kiedy zakończy wstępne ćwiczenia, które są następujące:

Po zapaleniu świec siada do medytacji w takiej postawie, która jest dla niego najwygodniejsza. Po opróżnieniu płuc z powietrza zaczyna kontrolować oddech, robiąc pranajanę (wdech siedem etapów, zatrzymanie jeden, wydech siedem, powtórzone 12 razy). Po trzynastym wdechu zatrzymuje oddech przez siedem jednostek, po czym wydycha również przez siedem. Podczas zatrzymania oddechu silnie koncentruje uwagę na centrum muladhary znajdującym się pomiędzy odbytem a genitaliami.

Kiedy zatrzymuje oddech, pobudza tę czakrę poprzez zaciśnięcie mięśni zwieracza odbytu. Wtedy też wizualizuje twórcze zjednoczenie pomiędzy Śiwą a Śakti, to jest pomiędzy kosmiczną świadomością (purusza), a kosmiczną energią (prakriti). Oprócz tego zjednoczenia wyobraża sobie, że witalny prąd płynie w górę do wierzchołka głowy przez centralny kanał (szuszumnę), znajdujący się w jego kręgosłupie.

To zatrzymanie oddechu powtarza dwanaście razy. Potem woła mudrę i w rytuale uczestniczą już razem.

Przy stole — ołtarzu śakti siada po lewej stronie sadhaki. Po chwili ciszy sadhaka wykonuje ceremonię znaną jako panczikarana:

Palcem wskazującym prawej ręki stuka w karafkę z winem, mówiąc „Phat!”

Później, wypowiadając nasienną sylabę „Hung”, robi gest, jakby zasłaniał karafkę. Po czym siada i bez mrugania patrzy przez chwilę na wino. Później łącząc kciuk i palec serdeczny lewej ręki w geście skierowanym ku karafce, mówi „Namah”. W końcu wyjmując korek, bierze karafkę lewą ręką i zamykając prawą dziurkę od nosa prawą ręką, przybliża wino do idy, czyli lewego nozdrza i wdycha aromat wina.

Odwracając się od karafki wydycha poprzez pignalę, czyli prawą dziurkę. Takie wąchanie powtarza trzy razy. Robi to w celu oczyszczenia trzech nadi, subtelnych kanałów psychicznej energii. Później intonuje następującą mantrę:

Dewata bhawa siddhaje.

Dwa kieliszki (lub kubki) zostają do dwóchtrzecich napełnione winem. Partnerzy razem podnoszą je i wypijają. Później sadhaka napełnia je znów, tak samo jak przedtem. Oboje partnerzy biorą po małym kawałku mięsa z talerza, trzymając go między kciukiem a palcem środkowym prawej ręki. Wspólnie powtarzają mantry: Śiwa, Śakti, Sadha-Śiwa, Iśwara5, Widja, Kala.

Uświadamiając sobie, że znajdują się w obecności Dew6, myślą: „Oczyszczam moje fizyczne ciało poprzez atma-tattwę” i zjadają kawałek mięsa.

Potem wypijają wino, trzymając kieliszek pomiędzy kciukiem a środ- kowym palcem lewej ręki. Sadhaka ponownie napełnia kieliszki winem. Teraz mała porcja ryby zostaje pobrana w ten sam sposób jak kawałek mięsa. Trzymając go, partnerzy w myśli powtarzają Mulamantrę: Dewa bhawa siddhaje i wypijają wino. Kiedy sadhaka znów napełni kieliszki, ta sama czynność zostaje powtórzona z wysuszonym ziarnem lub ciasteczkami. Jeszcze raz kieliszki zostają opróżnione i ponownie napełnione. I oboje praktykujący zjadają porcję każdego śuddhi (mięsa, ryby i ciastek) i popijają winem.

Mahanirvana Tantra (VI. 191-193) mówi: „Wtedy niech każde z nich weźmie swój kielich i medytuje nad kula-kundalini, jako boską świadomością w ciele, która rozprzestrzenia się od czakry korzenia do czubka języka”.

Praktykujący znowu opróżniają kieliszki i teraz napełniają je wodą, która służy do dokładnego wypłukania ust. Z śuddhi-patra (talerza czy tacy, na której znajduje się rytualne jedzenie) sadhaka bierze kardamon i kładzie go na lewej ręce swojej śakti, po czym bierze go dla siebie. Oboje partnerzy zdejmują łuskę z ziarna. Patrząc na podwójne ziarno w środku, na jego dwie połówki tworzące jedność, przypominają sobie, że cały świat zjawiskowy stanowi podobną jedność, która pojawia się w dualistycznej formie z powodu zasłony prakriti. Uświadamiają sobie, że ta dualność wytwarza biegunowość, która również jest obecna w nich samych.

Później oboje partnerzy żują kardamon, aby odświeżyć oddech.

Potem opuszczają miejsce przy stole i udają się w stronę łoża, gdzie odbędzie się maithuna. Śakti rozbiera się (jeśli chce, może pozostawić na sobie biżuterię) i siada wyprostowana na brzegu łoża. Sadhaka staje przed nią. Zapala się wtedy fioletową lampę i umieszcza w takim miejscu, aby jej światło padało na nagą śakti. Traktując ją jak inkarnację Szafirowej Dewi, sadhaka patrzy na nią z szacunkiem i zachwytem, jak na niezgłębioną tajemnicę stworzenia i istnienia, ponieważ śakti jest „niezwykle subtelna, przebudza do czystej wiedzy i jest ucieleśnieniem wszelkiej błogości”.

W dalszym ciągu sadhaka kontempluje ją jako „pozbawione wszelkiej skazy bogactwo piękna, świetlisty wzór, źródło wszystkiego, co jest, co staje się w niepojęty sposób, umiera i ponownie odradza”'.

Dopóki sadhaka w ten sposób nie widzi swojej śakti, nie jest wskazane, aby dalej kontynuował sadhanę. Prawie wszyscy tantrycy są zgodni co do tego, że bez takiego urzeczywistnienia maithuna pozostaje tylko cielesnym i świeckim aktem, w niczym nie różniącym się od zwykłego stosunku seksualnego.

Widząc w ten sposób śakti, sadhaka kładzie rękę na swoim sercu i recytuje mantrę: Śiwa hum, So hum, co znaczy, „Jestem Śiwą; jestem Nim”. W ten sposób utożsamia się z kosmiczną jednością Śiwy-Śakti.

Następnie wprowadza do ciała swojej śakti energię życiową Dewi, wykonując rytuał w tantrycznych tekstach znany jako njasa. Słowo to wywodzi się z sanskryckiego rdzenia oznaczającego „umieszczać”. Rytuał polega na dotknięciu koniuszkami palców pewnych części ciała i wypowiedzeniu odpowiednich mantr. Celem jest przebudzenie życiowych sił drzemiących w tych obszarach fizycznego ciała.

Używając wskazującego i środkowego palca prawej ręki, sadhaka lekko dotyka serca śakti, czubka jej głowy, „trzech oczu” (dwóch powiek i czoła), gardła, obydwu uszu, piersi, lewego i prawego ramienia, pępka, ud, kolan, stóp i joni. Kiedy to robi, wymawia w myśli lub głośno następujące mantry:

Hling… Kling… kandarpa… swaha.

Potem sadhaka rozbiera się i partnerzy kładą się razem na łożu, śakti po lewej stronie sadhaki. Leży ona na plecach, a on na lewym boku, zwrócony twarzą do niej.

Jeśli oddech sadhaki nie płynie pignalą, tj. przez prawą dziurkę, to gdy tylko poleży on chwilę na lewym boku, wkrótce zacznie przez nią płynąć.

Kiedy zauważy on, że powietrze płynie pignalą, jest gotowy do przyjęcia pozycji maithuny, która wygląda następująco: Śakti podnosi obydwie nogi zginając je w kolanach i podciągając do piersi. Sadhaka odwraca górną część ciała od śakti i zbliża lingam do joni. Ona wtedy opuszcza nogi, tak aby jej partner mógł umieścić swoją prawą nogę pomiędzy jej udami. Kiedy ta pozycja jest właściwie wykonana, a narządy płciowe partnerów pozostają ze sobą w kontakcie, wówczas można ją bez napięcia czy poczucia niewygody utrzymywać przez długi czas.

Leżąc w ten sposób, całkowicie rozluźniony, sadhaka łagodnie rozsuwa wargi joni i częściowo wprowadza lingam. Głęboka penetracja pochwy nie jest w tym momencie ani konieczna, ani pożądana. Natomiast ważny jest bliski kontakt pomiędzy wilgotnym wnętrzem joni a lingamem.

Sadhaka i jego partnerka leżą teraz zrelaksowani, zupełnie bez ruchu przez okres 32 minut. Przez cały ten czas wizualizują przepływ prądów prany pomiędzy nimi, najsilniejszy w miejscu stykania się seksualnych narządów. Ich koncentracja nie jest zbyt napięta, wykonują ją bez wysiłku i przywiązania, niemalże zasypiając. Stopniowo każdy z partnerów staje się świadomy podnoszącego się prądu przyjemnych wrażeń, których intensywność wzrasta, kiedy psychiczna energia zaczyna krążyć poprzez organy płciowe i czakry.

Według Pandita Chatterjee wśród zachodnich uczniów praktykujących tę sadhanę, nagły punkt szczytowy tych wrażeń pojawia się pomiędzy 28 a 32 minutą praktyki. To gwałtowne podniecenie, niepodobne do niczego innego doświadczanego wcześniej, daje w efekcie orgiastyczne i odruchowe napięcie mięśni całego ciała. Wyraźnie odczuwalne zmniejszenie napięcia następuje wtedy, kiedy zmienia się kierunek przepływu prądu prany, gdy zaczyna ona płynąć bardziej do wnętrza niż na zewnątrz. Wtedy wpływa ona do kanałów nadi i energetyzuje cały organizm.

Nie dające się wyrazić doświadczenie jedności zwane jest w tantrycznych tekstach samarasą, to jest stanem nirwanicznym. Z tego też powodu maithuna zajmuje tak ważną pozycję w tantrze. Dzięki temu zawróceniu prądów prany, następuje reabsorpcja kosmosu. Czas i wieczność stają się jednym, Siwa i Śakti zostają sobie zaślubieni wewnątrz najgłębszej istoty sadhaki i dzięki temu poznaje on pełnię poprzedzającą stworzenie wszechświata.

Dopóki nie nastąpi ta zmiana kierunku energii wraz z towarzyszącym jej ekstatycznym stanem, sadhana nie przynosi wymaganych efektów i powinno się ją powtórzyć znowu w późniejszym terminie. W instrukcjach przeznaczonych dla sadhaki tantryczni guru bardzo poważnie ostrzegają przed ejakulacją. Jeśli podczas maithuny, sadhaka odczuwa zbliżający się wytrysk, zgodnie z instrukcją powstrzymuje go poprzez zatrzymanie oddechu, równocześnie zaginając język do tyłu, tak daleko jak to tylko możliwe, dotykając nim podniebienia. W Indiach jogini stopniowo wydłużali język stosując specjalne praktyki, tak że mogli go wprowadzić do otworu jamy nosowo-gardłowej. Jednak dla zachodnich uczniów wystarczy, jeśli zawiną język do tyłu tak daleko jak potrafią, zatrzymają oddech i zacisną mięśnie odbytu, jak podczas praktyki poprzedzającej maithunę. Ważne jest, aby pamiętać o tym, że celem jest chwilowe i równoczesne zatrzymanie oddechu, myśli i nasienia. Goraksza Samitha mówi:

Tak długo jak oddech pozostaje w ruchu, porusza się również nasienie. Kiedy oddech zostaje zatrzymany, podobnie zatrzymuje się nasienie.

Jeśli sadhace udaje się zwyciężyć przymus konwencjonalnego orgazmu, to w dalszym ciągu utrzymuje tę pozycję przez kilka minut po doświadczeniu stanu samarasy. Czas ten stopniowo można przedłużać do dwóch, trzech godzin, jeśli oboje partnerzy mają na to ochotę.

Rytuał można zakończyć na dwa możliwe sposoby:

1) Sadhaka wycofuje się, po czym ponownie „powraca do tawerny”, to znaczy powtarza technikę joni mudry, którą rozpoczynała się sadhana.

2) Dzięki relaksowi ciała i umysłu oraz satysfakcji z ekstazy prawdziwego zjednoczenia stan samarasy przechodzi w normalny sen. Po nim partnerzy budzą się całkowicie odświeżeni i bardziej zharmonizowani ze sobą podczas codziennych czynności.

Chociaż tantryczny rytuał maithuny służy do wyższych celów niż poprawienie związków seksualnych między partnerami, to jednak pewne jego elementy można zaadaptować do zwykłego stosunku, np. po okresie pozostawania w bezruchu można dopuścić do zwykłego orgazmu.

Według tantry bezcennym darem maithuny jest mądrość i moksza (wyzwolenie z więzienia materii). Starożytne nauki wciąż nam przypominają, że dzięki temu rytuałowi dżiwatma, czyli jednostkowa jaźń, przekracza czas i śmierć, aby uczestniczyć w nieśmiertelności boskiej jaźni.


1 Sattwa, radżas, tamas — trzy guny, „nici”, „właściwości” materialnego świata; sattwa („cnota”, „dobroć”), radżas („namiętność”), tamas („tępota”). Dzięki przewadze sattwy zjawia się światło, czystość, zadowolenie. Radżas jest źródłem namiętności, woli i działania. Z tamas wywodzi się mrok, ból, niewiedza i wszelki błąd. Zob. piękny przekład Bhagawadgity(z sanskrytu) Joanny Sachse, Ossolineum, Wrocław 1988, a także Joanny Sachse Ze studiów nad Bhagawadgitą, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1988. (przyp. red.).

2 Brahman — bezosobowa pierwsza przyczyna Wszechświata i jego wieczna zasada. Brahman jest najwyższą istnością, rdzeniem przyrody. Zgodnie ze swą istotą jest on też poznaniem (jñaña) i szczęśliwością (ānanda). Wyzwolenie duszy (ātman) z uwikłania w świecie pełnym cierpienia możliwe jest poprzez zjednoczenie atmana z brahnanem (z Bytem Absolutnym) i uchwycenie owej tożsamości (jedności). (przyp. red.)

3 Sadhana — praktyka duchowa, środek, droga. (przyp. red)

4 Soma — nazwa niezidentyfikowanej rośliny, a ściślej soku z niej wyciskanego dla celów liturgicznych. Nektar bogów dający siłę i nieśmiertelność. (przyp. red.).

5 Iśwara (skt władca, pan) — Bóg osobowy hinduizmu. (przyp. red.).

6 Dewy (skt) — bogowie. (przyp. red.).